W tym roku zamiast plaży nad morzem wybraliśmy sie do niewielkiego ośrodka połozonego w cypelku woj. lubuskiego, które wciska się pomiędzy województwo dolnośląskie i wielkopolskie. Małe jezioro otoczone lasem z mnóstwem bogactwa naturalnego. Łany krzaków jagody zachwycały mnie swoja wielkością. Sam ośrodek zrobił na nas dobre wrażenie a jego nazwa już relaksuje (Relax w Tarnowie Jeziernym). Jezioro tak czyste że dno widać na głębokości metra. I co najciekawsze nawet przy pływaniu nie da sie zmacic dna, co czesto zdarzało sie w jeziorach na mazurach, Które znam lepiej.
Piękno naszej przyrody udało mi sie uchwycic na wielu zdjęciach, które niedługo zamieszczę na moim fotoblogu i na panoramino, aby były ogólnodostępne.






